Zmiany klimatu a jesienne nawożenie rzepaku

W ostatnich latach obserwujemy stopniową zmianę klimatu naszego kraju. Jesienny okres wegetacyjny trwa zdecydowanie dłużej. Związane jest to przede wszystkim ze znacznym ociepleniem, spowodowanym głownie zanieczyszczeniem środowiska. Jak duży ma to wpływ na działalność rolniczą i rozwój ozimin jesienią przedstawię na przykładzie uprawy rzepaku ozimego, a szczególnie jego nawożeniu.

                W ciągu ostatnich czterech lat temperatury jesienią osiągały dodatnie dwucyfrowe wyniki, a zimy były dużo łagodniejsze niż dotychczas. Wegetacja jesienna trwała nawet do pierwszych dni grudnia. Znaczące, ale krótkotrwałe spadki temperatur występowały zazwyczaj w styczniu i lutym. Dodatkowo brak pokrywy śnieżnej narażał rośliny na stresy. Taka pogoda wpływa znacząco na rozwój ozimin, a w szczególności rzepaku, który jest siany najwcześniej. Taki rozwój sytuacji wymaga od nas zmiany w jesiennym nawożeniu rzepaku. Program nawozowy powinien być tak ułożony, aby wszystkie najważniejsze składniki pokarmowe były dostępne wtedy, kiedy roślina będzie ich potrzebowała. To przełoży się na prawidłowe odżywienie i wysoki plon. Przykłady niedoboru fosforu, potasu i azotu mogliśmy obserwować w ciągu ostatnich kilku lat, kiedy rzepak przybierał fioletowo-purpurowy kolor. Spowodowane to było przedłużającym się okresem wegetacyjnym i wyczerpaniem składników pokarmowych w glebie. Dodatkowo nadejście zimy i przymrozków jest wyjątkowo groźne dla osłabionej rośliny i może spowodować jej wymarznięcie, dlatego należy dostosować sposób i jakość nawożenia do panującej sytuacji. Nie oznacza to jednak, że należy zwiększyć ilość wysiewanego nawozu fosforowo-potasowego i wprowadzić dodatkowe pogłówne nawożenie azotem! Nadmiar fosforu w glebie i dodatkowe nawożenie tym składnikiem powoduje jeszcze większe jego blokowanie i brak dostępności dla rośliny. Z kolei azot z saletry amonowej jest bardzo szybko dostępny, co może spowodować zbyt szybki rozwój i wybujanie roślin jesienią. Dodatkowo takie zabiegi nie współgrają z jesiennym skracaniem rzepaku – zabiegu, który jest niezmiernie ważny i którego nie wolno pominąć, ponieważ wpływa na rozwój systemu korzeniowego i formuję rozetę.

Rozwiązaniem na powyższe problemy jest organiczny nawóz o kontrolowanym uwalnianiu azotu, posiadający funkcję użyźniacza glebowego i ukorzeniacza – Fertil CN 40-12,5. W rzepaku ozimym stosuje się go przedsiewnie, w dawce 200-300 kg/ha. Fertil CN 40-12,5 zawiera azot o kontrolowanym uwalnianiu (w formie organicznej pochodzącej z kolagenu), który nie ulega stratom, czyli gazyfikacji i wymyciu. Dodatkowo zwiększa dostępność fosforu i potasu oraz ułatwia pobieranie tych składników przez roślinę.

Jesienią rzepak potrzebuje około 40 N w czystym składniku. Część tej dawki stosujemy razem z nawozem NPK, a część wprowadzamy z 200-300 kg/ha Fertilem CN 40-12,5. Takie połączenie pokrywa jesienne zapotrzebowanie roślin na azot i nie powoduje „wybujania” roślin. Uniezależnia nas również od pogody, ponieważ jeśli miesiące Listopad i Grudzień okażą się zimne, niewykorzystany azot zostanie pobrany wczesną wiosną. Uwalnianie azotu z tego rodzaju nawozu skorelowane jest z aktywnością mikroorganizmów, które do życia potrzebują dodatnich temperatur. W tym przypadku azot dostępny jest dla rzepaku wtedy kiedy go potrzebuje, a nie tylko zaraz po nawożeniu azotem mineralnym. Nawóz ten również bardzo dobrze ukorzeni rzepak poprzez zawarte w nim wolne aminokwasy sprawujące właśnie taką funkcję.

Dodatkową bardzo ważnym elementem odżywiania rzepaku z wykorzystaniem nawozu Fertil CN 40-12,5 jest zwiększenie dostępności fosforu i potasu. Możliwe jest to dzięki zawartości wyekstrahowanego węgla organicznego i stosunku węgla do azotu poniżej 4. Właściwości te umożliwiają rozwijanie się życia biologicznego gleby (namnażanie mikroorganizmów). W związku z tym na glebach średnio i wysoko zasobnych w składniki pokarmowe nie zaleca się nawożenia P i K. Również dzięki temu typowi nawożenia organicznego użyźniamy glebę poprawiając jej strukturę, a więc gruzełkowatość, porowatość, stosunki powietrzno-wodne oraz zwiększamy retencję wody.

Podsumowując, takie rozwiązanie pozwala na wprowadzenie azotu o kontrolowanym uwalnianiu. Dzięki niemu odżywiamy rzepak ciepłą jesieni, lub dostarczamy go wczesną wiosną w przypadku, gdyby jesień była zimna. Wspomagamy rozwój systemu korzeniowego, zwiększamy dostępność fosforu i potasu, oraz wprowadzamy nawożenie organiczne, które w ostatnich latach było bardzo mocno pomijane. Tego typu nawożenie nie generuje większych kosztów na glebach zasobnych w Fosfor i Potas jednocześnie pozwalając na osiągnięcie większych plonów. Co istotne wzbogaca ziemię o bezcenną próchnicę, która w wielu regionach Polski jest na bardzo niskim poziomie. 

Bartosz Machalski

Kierownik Regionalny

Projekt graficzny Ambitny Plan™. Realizacja Arteneo. Prawa autorskie NaturalCrop Poland Sp. z o.o.. Wszystkie prawa zastrzeżone.